start opowiadania Dalmacja - rejs po Adriatyku (środkowa i południowa część wybrzeża)
|
|
Dalmacja - rejs po Adriatyku (środkowa i południowa część wybrzeża) |
|
|
|
|
Razem ze świtem opuszczamy schronienie, wiatr nie zmienił kierunku, ostro suniemy do zewnętrznych wysp archipelagu. Pogoda wymarzona - słońce, wiatr i kilka chmurek. Morze pofalowane, jacht podskakuje w rytm biegnących fal. Siedzę na śródokręciu oparta o maszt plecami i obserwuję baby sztag trzymający się na włosku - dzień wcześniej odkryłam, że śruby mocujące go do pokładu są zniszczone, jedna ścięta, druga poważnie nadwyrężona. Kwestią czasu jest zerwanie ostatnich więzów. Trafił nam się jacht z mnóstwem usterek, których wyłapanie z samego początku jest prawie niemożliwe, widać, że opiekun nie dba o niego zupełnie. Wiatr gaśnie pod koniec dnia i zmienia kierunek na NW - czysty fordewind. Rozpinamy genuę na spinakerbomie. Przy okazji jeszcze raz mogę podkreślić przydatność tego bezużytecznego żelastwa - po co nam spinakerbom bez spinakera??? na takie pytania załogi zatroskanej o wolną przestrzeń pokładu podczas przejmowania jachtu, odpowiadałam, że przyda się podczas rejsu. Za rufą modelowy zachód słońca - zapowiada się spokojna i leniwa noc, Zefir przynosi coraz lżejsze podmuchy. Wykorzystując idealne warunki ćwiczymy określanie pozycji obserwowanej, z dwóch jednoczesnych namiarów na dwa punkty, z dwóch różnych namiarów na jeden punkt. Atmosfera robi się senna. Cały opis rejsu znajduje się na stronie www.bear.komrel.net |
|